Czy wiecie jak wiele rodzajów i kolorów włóczek jest na świecie? Bardzo wiele! Aż szkoda nie skorzystać z motka wełny z alpaki, merynosa albo innej lamy i wydziergać sobie coś choćby najprostszego. Teoretycznie wystarczy opanować nabieranie pierwszego rządka, a później „prawe” i „lewe”, tak można zrobić szalik, albo na drutach z żyłką – komin lub czapkę. Na początku nie zabierajcie się z wypiekami na twarzy za najdroższą włóczkę – popróbujcie na czymś bylejakim, najlepiej czymś grubym, wtedy wyraźnie widać pojawiający się splot. Nie jestem ekspertem, sama nauczyłam się kilku najprostszych rzeczy tydzień temu, ale napalonym na wydzierganie jesiennych otulaczy polecam google – tam jest wszystko 🙂

Poniżej znajdziecie kilka zdjęć buro-seledynowego komina i czapki. Obie rzeczy wykonane były na drutach z żyłką (rozmiar 5) z włóczki Drops nepal 7139 (komin), czapka z tej samej ale w kolorze czarnym. Sukienka też jest uszyta (z 0,5 mb szarej dresówki). Modelka niestety nie chciała szczególnie współpracować, a na końcu komin sobie zdjęła.



A z kolejnych będzie czapka z warkoczami i pomponem 🙂