Jeszcze nie tak dawno w Polsce nie było ich wcale. Zdarzyło mi się wtedy kupić kilka tłustych ćwiartek na Etsy.com za jeszcze bardziej tłuste dolary, na dodatek słono płacąc za przesyłkę. Na szczęście szyciowy boom spowodował, że ciekawe zagraniczne materiały można kupić już u nas. Znam przynajmniej kilka sklepów on line .pl, w których można kupić bawełny projektu np. Michaela Millera, Amy Butler czy Art Gallery (pooglądajcie sobie wzory na zagranicznej stronie, o TUTAJ. Jest wszyyyyystko 🙂 U nas takie bawełny kosztują około 50 zł / mb ( 38, czasami 52, yyy… a może i nawet więcej) i bardzo często ilości są podawane w amerykańskich jednostkach czyli w tzw. FQ, fat quarters –  tłustych ćwiartkach czyli 1/4 mb. Ich cena może wydawać się wysoka, jednak ich jakość – oryginalne wzory, nasycenie kolorów, trwałość, są tego warte. Z resztą – czasem wystarczy niewielki kawałek połączony z jednokolorową bawełną aby uzyskać ciekawy efekt.

Ja kupiłam 2 półmetrowe, wiosenne kawałki w sklepie Ładne Tkaniny. Bawełny są cienkie, niekoniecznie nadające się do szycia ubrań na chłody wczesnej wiosny, dlatego przepikowałam je z warstwą ociepliny. Teraz są materiałem w zupełnie innym wydaniu! Z resztą zobaczcie sami 🙂

kliknij