Z dużą dozą prawdopodobieństwa mogłabym założyć, że pierwszym wyborem wykrojów odzieżowych początkujących krawcowych są magazyny z szarą wkładką z Burdą na czele. I pewnie jest to dość poprawny wybór, choć często zdarza się, że nieidealne formy wymagają licznych poprawek, dopasowani, które mogą być poza zasięgiem osób, które dopiero zaczynają szycie.

Uszyj sukienkę

Skąd brać wykroje odzieżowe? Odsyłam Was do majowego wpisu, w którym opowiadam o tym jak stworzyć swój własny wykrój ze sprutej rzeczy (o tutaj), a dziś opowiem Wam o burdowej alternatywie, jakim są wykroje – gotowce drukowane na termo-papierze, które zdecydowanie ułatwiają pracę, w szczególności na pierwszym etapie, kiedy zwyczajowo trzeba zrobić wszystkie pomiary i rozrysować wykrój na papierze. Do mocowania form nie potrzeba żadnych szpilek, ponieważ przykleja się je lekko nagrzanym żelazkiem (i to jest warunek, ponieważ inaczej klej chwyci zbyt mocno, jest to szczególnie istotne przy szyciu cienkich materiałów.

Autorką pomysłu jest Agnieszka Ładno, właścicielka dwóch marek The Costiumer (wykroje) oraz Dobra Materia (warsztaty szyciowe, które odbywają się w pięknej, białej, loftowej przestrzeni na warszawskiej Pradze Południe (a dokładniej na Gocławiu przy Wale Miedzeszyńskim). Agnieszka przez lata pracowała jako projektantka dla firm odzieżowych, a o swojej drodze rozwoju zawodowego opowiada w inspirującym wywiadzie u Green Canoe.

Chciałabym zaznaczyć (bo sama lubię, kiedy v i blogerzy informują o współpracach, a nie „dyskretnie” je przemycają) , że to nie jest wpis sponsorowany. Faktycznie dostałam formę od firmy, ale nie byłam i nie jestem zobowiązana do jednej właściwej opinii. Zobaczcie, jak wykrój sprawdza się w praktyce.

Zapraszam 🙂

Dzianina pętelkowa, z której uszyłam sukienkę pochodzi ze sklepu: mamo.sklep.pl